Magia Mourinho = sukces Santona
- Szczegóły
- Utworzono: środa, 01, grudzień 2010 15:15
- Lamatico
Są dni w miesiącu, ba co ja pisze, w miesiącu, w tygodniu, kiedy z utęsknieniem wspominam wielkiego maga, mistrza improwizacji i szeroko pojętej groteski, cara wśród szkoleniowców i strategów – Jose Mourinho. Już niejednokrotnie pisałem na jego temat same ciepłe słowa, które przypominały teksty Adama Mickiewicza, który z utęsknieniem ubierał w słowa swoją ukochaną ojczyznę.
Tym razem uczucia, które towarzyszą mi wraz ze słabymi wynikami mojego ukochanego Interu oraz brakiem zaufania do Davide Santona, którego ojcem sukcesu jest mój geniusz można porównać do utraty ukochanej córki Jana Kochanowskiego „Orszuli”. Wiem, że czasy, gdy mogłem być spokojny o każde spotkanie, każdy wynik Interu , już nie powrócą. Obawiam się również, że Davide, którego odkrył Jose i sukcesywnie go udoskonalał, sprawiając że stał się jedną z największych gwiazd zespołu w wieku 17 lat nie będzie w stanie wrócić do ówczesnej dyspozycji. Miejmy nadzieję, że moje hipotezy się nie sprawdzą, ale patrząc na obecną sytuację moje nadzieje bardzo szybko wygasają.
W zachowaniu Mourinho urzekało mnie to w jaki sposób potrafił, dosłownie całą presję wywieraną ze strony mediów i krytyków ściągnąć na swoją osobę. Jego poczynania porównać można do najwybitniejszych przywódców. Wielotygodniowe medialne milczenie czy kontrowersyjne wypowiedzi sprawiały, że rywale mimo iż nie okazywali tego czuli obawę, a nawet strach przed konfrontacją z silnie chronioną gwardią prowadzoną przez wielkiego generała.
Siedemnastoletni Davide Santon czuł się jak ryba w wodzie pod skrzydłami Portugalczyka. Niejednokrotnie był krytykowany, lecz za każdym razem owa krytyka zamieniała się w ogromny zastrzyk mobilizacji. Efektem była bezkompromisowa gra przeciwko takim zawodnikom jak Cristiano Ronaldo czy David Beckham. Środowisko piłkarskie okrzyknęło go nowym Giacinto Facchettim. Uważam to porównanie za bardzo trafne, gdyż ówczesna dyspozycja oraz styl gry przypominały ikonę Interu Mediolan. Mourinho posiada niezwykłą umiejętność opiekowania się swoimi piłkarzami. Poświęca im mnóstwo czasu, rozmawia i w sposób merytoryczny rozwiązuje wszystkie problemy.
Po odejściu Portugalczyka wszystko się skończyło. Zniknęła niesamowita atmosfera zwycięzców, próżno szukać pochlebnych wypowiedzi zawodników na temat treningów czy relacji z trenerem. Piłkarze dyplomatycznie odpowiadają na pytania dziennikarzy dotyczące Rafaela Beniteza, lecz brak jest szczegółów, które tak ważne były za czasów Mourinho. Wszystko jest uogólnione, tak by w świetle dziennym nie wzbudzało podejrzeń. Wypowiedzi trenera są zaś szablonowe, nic nie wnoszące i monotonne. Brak ekspresji samego szkoleniowca ma duży wpływ na poszczególnych zawodników.
Widoczny jest brak zaufania do Davide Santona, co na pewno nie ułatwia mu aklimatyzacji po ciężkiej kontuzji. Za czasów Mourinho Inter funkcjonował jak przykładna rodzina, w której wszystko było dokładnie zaplanowane i poukładane. Znajdował się czas na żarty i ciężka pracę, co powodowało idealną równowagę. Sytuacja, gdy środkowy obrońca wystawiany jest na pozycji bocznego defensora w miejsce zdrowego Santona nie działa mobilizująco, wręcz przeciwnie.
Fakt jest taki, że Davide nie gra dobrze, ale tutaj rodzi się pytanie: Kto za wyjątkiem Eto’o i Lucio gra dobrze? Czy inni prezentują poziom wyższy od Davide Santona? Nie sądzę! Wszystko to wymysł trenera, który zaplątał się we własnych sidłach. Nie przygotował dostatecznie zespołu do sezonu, co skutkuje licznymi urazami, w sytuacji, gdzie powinien zaufać młodym zawodnikom rotuje składem. Sytuacja ta nie ułatwia życia tym młodym osobom.
Przypomnijmy sobie w jaki sposób wprowadzony został do zespołu Davide. Po debiucie w meczu z Romą 21 stycznia 2009 roku zagrał w 16 kolejnych spotkaniach Interu Mediolan. Piętnaście z tych spotkani w pełnym wymiarze czasowym. Miał zatem okazję by zaaklimatyzować się w drużynie i poczuć się potrzebnym, co dla młodego zawodnika jest bardzo ważne. Teraz wszystko jest poszarpane, Davide potrzebuje ponownej adaptacji i zaufanie, lecz trener ulega presji wyniku co wywołuje w nim strach i dlatego obawia się wystawiać Santona. Kredyt zaufania, który powinien mu udzielić mógłby się spłacić z ogromną nawiązką. Benitezowi brakuje jednak umiejętności by napływającą krytykę w kierunku młodego obrońcy wziąć na siebie i powiedzieć mediom: Ufam temu piłkarzowi i ryzyko z wystawianiem go w pierwszym składzie biorę na siebie. Niestety brak charyzmy Hiszpana sprawia, że nie doczekam się momentu, kiedy Santon znów będzie mógł w spokoju rozwijać się piłkarsko.
Życzę Mourinho samych sukcesów i zawsze z ogromnym szacunkiem obserwuję jego warsztat trenerski. Z żalem patrzę, że pracuje na sukces Realu Madryt, ale szanuję jego decyzję oraz podziwiam ogromne ambicje, by stawać się coraz lepszym i wygrywać coraz więcej. Dzięki nim Inter Mediolan wygrał potrójną koronę, a Davide Santon wypłynął na głęboką wodę.
Mateusz Boroń (Lamatico)
|
Newcastle United Blog || SSC Napoli || Cristiano Ronaldo fan site || Live Wyniki || WynikiNaŻywo || Wyniki || Bukmacherzy wiedzą że najlepsze Typy Bukmacherskie są wyłącznie na Insidery.pl || Typy || Wyniki na żywo || FC Barcelona - mecze live Polski Serwis Fanów Ibry || Wyniki live || TabelePrawdy.pl - sędziowie pod lupą || Sportowa Telewizja || Golden Messi! || Wags Soccer || Ciekawe To i Owo || Kopworld LFC Forum || apostas desportivas || sports betting || Online Sportsbook || Forum kolekcjonerów figurek piłkarskich || Latest Football Video || Typy bukmacherskie || Chelsea || Borussia
|









